Każdy musi mieć zajęcie

W życiu rodzinnym ważne jest nie tylko znalezienie wspólnych punktów, które staną się mocnym spoiwem więzi łączących najbliższe osoby. Równie istotne jest to, by wykonywanie wspólnych czynności zawsze szło w parze z równym traktowaniem. Jak należy to rozumieć? Większość rodziców instynktownie zdaje sobie sprawę z tego, że dzieci powinny być traktowane tak samo. Żadne z nich nie może czuć się lepsze lub gorsze, bez powodu wyróżnione czy poszkodowane. Nie zawsze jednak mama lub tata zauważają, że maluch czuje się np. niepotrzebny. Dotyczy to zwłaszcza najmłodszych dzieci, które chciałyby możliwie szybko dogonić starsze rodzeństwo. Warto dać im poczucie, że sztuka ta im się udaje.

Dobrym przykładem jest wspólne przygotowywanie posiłków, które – nawiasem mówiąc – jest także świetnym pomysłem na rodzinne hobby. Obiad przygotowywany w każdą sobotę lub niedzielę przez całą rodzinę? Czemu nie. To pretekst do wspólnych rozmów, a przede wszystkim cel, który razem osiągamy. Niemniej jednak, każdy uczestnik takiego przedsięwzięcia powinien dostać zadanie na miarę swoich sił. Mama lub tata mogą dostają najtrudniejsze obowiązki, starsze dzieci nieco łatwiejsze i, co ważne, nawet dwulatek powinien przynajmniej otrzymać zadanie umycia pomidorów czy np. wrzucania pokrojonych warzyw do miski. Ważne, by najmłodsze dziecko miało zajęcie i widziało, że bierze udział w rodzinnym przedsięwzięciu. Osiągnięcie celu będzie wówczas równie satysfakcjonujące dla każdego członka rodziny.