Singiel nie zawsze z wyboru

Chyba każdy z nas słyszał o singlach, czyli ludziach, którzy nie żyją z nikim w stałym związku. Być może sami do nich należymy. Nie ma w tym nic złego, zwłaszcza wtedy, gdy świadomie i bez przymusu decydujemy się na takie rozwiązanie. Dzięki temu można mieć więcej czasu na realizowanie swoich pasji, robienie kariery zawodowej. Są osoby, którym takie poczucie osobistej wolności jest potrzebne i daje im pozytywnego „kopa” do działania.

Bywa jednak tak, że single po 30. roku życia wcale nie czują się dobrze w takim układzie, ale nie bardzo mogą sobie pozwolić na inny. Niskie zarobki, brak stabilnego zatrudnienia – to nie są okoliczności, które podnoszą szansę na znalezienie partnerki. Myślimy tu zwłaszcza o mężczyznach, albowiem kobiety od pewnego momentu szukają męża wśród tych panów, którzy są w stanie zapewnić im pożądane warunki materialne i poczucie finansowego bezpieczeństwa. Tacy single z czasem zostają wepchnięci w objęcia starokawalerstwa, co nie jest dla nich komfortowe i może być przyczynkiem do rozmaitych żartów i kpin.